Sign in: / remember me on this computer / create new account / why register
7.11.2009 10:27
81%
SOME STUFF
6.11.2009 15:53
77%
Banita79
PISIORAKI Z NASZEJ PAKI
6.11.2009 05:17
79%
BLONDI
5.11.2009 19:10
83%
Krizz80
ZWIERZAKI
5.11.2009 18:38
82%
CO TO ?
5.11.2009 08:25
81%
MRF
KAWAŁY :)
4.11.2009 14:54
66%
SPIRIT
4.11.2009 13:55
89%
FENIX
372
4.11.2009 13:47
88%
FENIX
371
4.11.2009 13:23
62%
carlos160
2
4.11.2009 13:19
62%
carlos160
1
4.11.2009 13:05
59%
carlos160
-
4.11.2009 12:05
53%
carlos160
TAKIE TAM
4.11.2009 11:14
73%
Nika
:)
4.11.2009 00:23
56%
carlos160
GUN
4.11.2009 00:03
63%
COŚ SŁODKIEGO NA DOBRANOC ;P
4.11.2009 00:02
49%
carlos160
;>
4.11.2009 00:00
61%
D3athX
MIX 9 ;)
3.11.2009 23:06
52%
D3athX
MIX 8 ;) HMMM TO I TAMTO
3.11.2009 22:31
72%
D3athX
WHAT CAN BE WORSE THAN A HOMELESS KID?
3.11.2009 22:18
70%
carlos160
WRZUTA 1
3.11.2009 21:32
60%
D3athX
MIX 7 ;) HMMM SWIATELKO ;)
3.11.2009 21:26
70%
cwaniak
WWW.CKE.EDU.PL
3.11.2009 21:11
70%
Borek
WIDOCZKI
3.11.2009 20:04
62%
D3athX
MIX 6 ;) HMMM
3.11.2009 19:48
66%
D3athX
MIX 5 ;) HMMM
Specjalnie dla użytkowników obczaj.net, zniżka 5% na zakupy w sklepie z grami planszowymi Aeluri.pl (należy wejść przez ten link bądź podać przy zamówieniu kod promocyjny obczaj).
Share
Bezpośredni link:
posted by: MRF
> Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? (opowieść autentyczna inspirowana
> protokółem rozprawy z pewnej sprawy rozwodowej )
> Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie
> zauważył
> Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet
> będzie miała jakiś prezent ..
> Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach.
> Myślałem, że chociaż dzieci beda pamiętały - ale zjadły sniadanie, nie
> odzywajac się ani słowem.
> Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartosciowany.
> Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i
> od razu poczułem się dużo lepiej - ktos pamiętał.
> Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
> -Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku sa pana urodziny, może zjemy
> gdzies razem obiad?
> Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaka od rana usłyszałem.
> Poszlismy do cudownej restauracji, zjedlismy obiad w przyjemnej atmosferze
> i wypilismy po lampce wina.
> W drodzepowrotnej do biura sekretarka powiedziała:
> - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
> Własnie. Ona..
> No to chodzmy do mnie - zaproponowała .
> U niej wypilismy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialismy chwilę, a ona
> zaproponowała:
> - Czy nie masz nic przeciwko temu, jesli pójdę do sypialni przebrać się w
> cos wygodniejszego?
> - Jasne - zgodziłem się bez wahania.
> Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła.....
> ...niosac tort urodzinowy razem z moja żona, dziećmi i tesciowa.
> Wszyscy spiewali "Sto lat". a ja kur..., siedziałem na kanapie...
> ... w samych skarpetkach
>
>
>
> Autentyczny artykuł w jednej z francuskich gazet...
>>"Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty
>>mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5
>>narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat.
>>Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja
>>stolice według obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe.
>>Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia
>>tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy
>>więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny(!) trzech
>>par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha
>>drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rządzą monopoliści. Kraj, ze
>>stolica, w której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące
>>pomieszczenia po 10-35 USD za metr kwadratowy. Kraj, w którym cena
>>samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce
>>na parkingu. Państwo, w którym można sobie kupić chodniki, postawić
>>parkometry i płacić państwu tylko 10% podatku od zysku. Kraj, w którym
>>rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od
>>pracy (!), gdzie otrzymanie paszportu do niedawna stanowiło problem, a
>>mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjeżdża na wczasy za granice.
>>Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno
>>posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać poza bankami i
>>kantorami. Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli
>>nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można
>>porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po
>>niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za
>>pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"
>
>
>
>
> Kilka lat temu, wiedziony moją wieczną ciekawością poznania wszystkiego,
> co tylko możliwe, w pawilonach na Marszałkowskiej zafundowałem sobie w
> seks shopie pokaz "szalonej miłości na żywo".
> Usiadłem w pomieszczeniu za kotarą. Po chwili weszła, nawet niezła
> dziewczyna w fajnej bieliźnie i zaczęła udawać, ze robi striptiz, bo ile
> czasu można z siebie zdejmować dwa sznurki, nawet wliczając w to próby
> przecięcia się własnymi majtkami na pół?
> Gdzieś po 5 minutach tych wygibasów nagle, bez ostrzeżenia walnęła się na
> wykładzinę wprost u mych stóp. Wystrzeliła w górę wyprostowanymi nogami i
> zastygła tak w bezruchu, trzymając nogi w kształcie litery, której, jak to
> mawiał generał Jaruzelski, nie ma w polskim alfabecie.
> No i tak sobie oboje milczymy, ja siedzę, a ona leży przede mną....
> Muzyka, czyli jakieś Ace of Basse się skończyła... cisza... Popatrzyłem
> się trochę, ale ile można się gapić w jedno miejsce, jak szpak w cipę? Ta
> leży, widzę, że jej nogi cierpną od tego trzymania w górze. W końcu nie
> wytrzymała i ryknęła na cala budę:
> -Rysiek, kur*a! Chodź już, bo klient zaczyna się nudzić!
> Z za kotary doszedł mnie skrzekliwy męski glos:
> -Już, kur*a idę, tylko się odleje!
> Artystka, patrząc mi w oczy miedzy swoimi udami, przepraszająco
> wyszeptała:
> - Pan się nie denerwuje, zaraz będziemy kontynuować szoł....
> Zapaliłem sobie, a i artystkę na jej życzenie poczęstowałem. Palimy, ona,
> już dla wygody oparła pięty o podłogę, ja sobie siedzę, pale i uważam,
> żeby popiół jej na łono nie spadł.
> Zza przepierzenia, niby kocim ruchem, wsunął się men... Wzrostu stołka
> barowego, blady niczym słonina mimo, ze był to środek lata. Poza
> tradycyjnym PSM na nadgarstku, jakimiś runicznymi znakami na łopatkach,
> miał jeszcze wytatuowany na brzuchu napis "Tylko dla pań!", ze strzałką
> niknącą w jego kąpielówkach w biało-niebieskie prążki.
> Zaczął pląsać w tym pomieszczeniu, o wymiarach 2x2 metry. Musiał
> przeskakiwać przez leżącą na ziemi artystkę, opierać się rękoma o ściany
> pawilonu, robił wymachy nóg w góre i na boki. Nawet próbował dłońmi czynić
> przed swoją pryszczatą buzią podobne gesty, jak Travolta w Pulp Fiction,
> chcąc być jak on seksowny i tajemniczy.
> Cos mi tu nie pasowało... I nagle do tego samego wniosku doszła i artystka
> leżąca na ziemi, znów z zawodowo rozłożonymi w gore szeroko nogami.
> Znudzonym głosem odezwała się:
> - Rysiek, a może byś tak kur*a, muzykę włączył?
> Rysiek zastygł na moment.
> - Jaka pan sobie muzę życzy?
> - Puśćcie jakąś pościelówę.
> - E, takich tutaj nie mamy! - odrzekł Rysiek, podrapał się przez
> kąpielówki w jajko i poleciał na zaplecze.
> Cos zacharczało, zastukało i po chwili znów poleciały rytmy "Ace...."
> Rysiek wpadł z powrotem, ale już nie chciało mu się Nurejewa odstawiać,
> tylko łupnął na kolana z hukiem, jak Oleksy w Częstochowie, nosem wprost w
> srom znudzonej z lekka artystki i zaczął ją gwałtownie lizać. Liże,
> liże....chyba z piec minut tak to trwało, gdy
> odchylił głowę w moim kierunku i zapytał:
> - Wystarczy?
> - Jej się pan spytaj!
> - Gościu, my tu kur*a, jesteśmy w robocie, Gośce jest wszystko jedno!
> Gośka widocznie była tego samego zdania, bo wypchnęła go z pomiędzy swoich
> ud i bezceremonialnie jednym szarpnięciem ściągnęła mu te pasiaste
> kąpielówki do kolan.
> Rychu postanowił zupełnie się z nich wyswobodzić i wstając z klęczek,
> zaczął skakać na jednej nodze, by pozwolić gaciom swobodnie opaść. Był
> pełen Wersal, bo gdy mało nie
> wyrżnął na ryj, zaplątując się we własne majtki i musiał się oprzeć na
> moim ramieniu, ze dwa razy gorąco mnie za to przepraszał. No i stanął taki
> zupełnie goluśki, z kuśką wielkości lanej
> kluski. Przykry to był widok, ale dzielna artystka, zupełnie nie zrażona
> uklękła, oparła czoło o napis "Tylko dla pań" i łapczywie chwyciła w usta
> to, co udało jej się uchwycić, czyli niewiele. Zaczęła cmokać, siorbać i
> wydawać inne odgłosy mające pozorować że cos ssie, a nie gorączkowo
> próbuje utrzymać toto w ustach.
> Rysiek zaczął odstawiać ruchy kopulacyjne, ruszając chudą d**iną do przodu
> i do tylu.
> Wpił paluchy w burzę blond włosów i zaczął posapywać. Gdy już prawie mnie
> przekonał, ze to co wpycha w usta partnerki, sięga jej pewnie do końca
> przełyku, oderwał gwałtownie jej głowę od swojego podbrzusza i jednym
> sprawnym ruchem odwrócił ja do siebie tyłem, popchnął w plecy i zmusił by
> przyjęła pozycje bohaterskiej rzymskiej Wilczycy. Wszystko byłoby w
> porządku, gdyby naprzeciwko kusząco wypiętych damskich pośladków sterczało
> coś, co mogłoby sterczeć. A to nawet berlinki, czy nawet morlinki nie
> przypominało. Ot, taki sobie frankfurterek.. Facet dzielnie chwycił
> artystkę za biodra, położył jej na brzegu pośladków to "monstrum" i
> zwrócił się do mnie z pytaniem:
> - Mam ją walić w cipę, czy chce pan zobaczyć anala?
> Tu już nie wytrzymałem i ryknąłem śmiechem pytając:
> - Czym, synu, czym!
> Na to, nie wytrzymała i artystka, wstając z kolan i trzymając się ze
> śmiechu za brzuch, powiedziała:
> - Rychu, daj spokój, znów trzeba będzie gościowi kasę zwrócić!
> A Rychu na to :
> - A bo to, kur*a, przyjdzie taki okularnik, papierosa kopci, gapi się jak
> na jakimś pokazie, zamiast uczciwie konia walić!
>
> *
>
> Stawia się taki mały domek. Pracują tam, na budowie, robotnicy,
> zatrudnieni "normalnie - inaczej". Ogólnie w oficjalnych językach UE się z
> nimi nie dogadasz, a poza tym też zatrudnieni są Polacy. No i temat jest,
> że została kiedyś na budowie flaszka 0.7 rozrabianego spirytusu. Tak około
> 70%. Jeden z tzw. robotników wyczaił ją i zapytał nas, czy może sobie
> pociągnąć, bo go suszy. Powiedziałem:
> - Spoko Wiesiu, pij na zdrowie.
> I zobaczyłem CUD!!! Wiesiu przechylił flaszę i wydudnił prawie do dna.
> Myślę - umrze jak nic! Ale na budowie było jeszcze paru a ja dostałem
> ważny telefon, więc musiałem jechać natychmiast. Nazajutrz spotykam
> Wiesia, normalnie rozrabiającego sobie beton w taczce. Wiesio mówi do
> mnie:
> - Siefie, ale niezły siuwaks sief mnie wczoraj dał do picia. Mocny!
> Dopiero przy drugim sklepie mnie z roweru zj****ło!
>
> *
>
> Siedzimy w sobotę wieczorem z kumplem przy piwku.
> No i kolega opowiedział mi taką historyjkę, jak to popisał się elokwencją
> przed pewną młodą autostopowiczką.
> Jechali już razem trochę czasu, rozmowa nawet się kleiła, a oto
> najciekawszy fragment:
> - A nie boisz się tak ze mną jeździć?
> - Autostopowiczka: Nie, a dlaczego niby miałabym się bać?
> - No wiesz, zawsze mogę skręcić do lasu ...
> - A po co, na grzyby?
> - A co, nie myjesz się?
Specjalnie dla użytkowników obczaj.net, zniżka 5% na zakupy w sklepie z grami planszowymi Aeluri.pl (należy wejść przez ten link bądź podać przy zamówieniu kod promocyjny obczaj).
Share
Bezpośredni link:
Taths (2)
5.11.2009 08:50
haha dobre ;p
Miller (66)
5.11.2009 08:52
Dwa pierwsze były parę razy,ale za trzeci i czwarty-plus.
Ptk (122)
5.11.2009 08:53
"a co, nie myjesz się?" XD
BzyxXx (3)
5.11.2009 08:53
Nice :)
trzciniak85 (30)
5.11.2009 09:02
Historyjka z sex shopu najlepsza :D
syriusz (26)
5.11.2009 09:13
dobre +
Nika (24)
5.11.2009 09:51
:) hahaha :) poza pierwszym co już mi się znudziło reszta śmiechowa :)
Jaca77 (73)
5.11.2009 09:53
Rysiu wymiata
robak (18)
5.11.2009 10:07
dobre+
flacha (45)
5.11.2009 10:10
Mógłbym pisać o każdym dowcipie z osobna, ale wszystkie są świetne
(francuska gazeta jest tylko stara) +
MRF (13)
5.11.2009 10:43
cieszę się że przypadły do gustu..jeśli chodzi o gazetę i ten
pierwszy o sekretarce..są z brodą :) ale warte przypomnienia :)
sam sobie oceny nie bedę wystawiał :)
mav (14)
5.11.2009 10:58
Ostatnie dobre:D
cdcroll (63)
5.11.2009 10:59
seks shopa mnie rozj**ał :DD
ROXI (8)
5.11.2009 11:01
+
Nika (24)
5.11.2009 11:24
cdcroll
Masz świetny avatar :D:D:D Pewnie z
http://www.youtube.com/watch?v=b0MaZ1rdwwU
Ile razy bym nie oglądała tego filmiku to zawsze mnie rozbraja :D

cdcroll (63)
5.11.2009 11:57
Nika
dzięki, powiem Ci że nie znałem tego filmiku :) - dobry jest :] . Tego
lemura to obczaiłem na obczaju :D
VaTTGherN (128)
5.11.2009 13:19
Plus Jak Się Patrzy :D
VaTTGherN (128)
5.11.2009 13:19
Plus Jak Się Patrzy :D
qQq (6)
5.11.2009 14:53
+;]
Nika (24)
5.11.2009 15:41
cdcroll :D
a no widzisz , przydałam się na coś :P Nie ma sprawy :)
FENIX (1)
5.11.2009 18:18
1 słyszałem.
FENIX (1)
5.11.2009 18:18
Ale + daje.
konrad (7)
5.11.2009 18:20
dobreee :) +
sRx (20)
5.11.2009 22:24
Kozackie :)
Qra (16)
6.11.2009 01:43
haahahaha sexshop wymiata ;D
Rafixx (11)
7.11.2009 10:22
Rysiu jest the best +
Specjalnie dla użytkowników obczaj.net, zniżka 5% na zakupy w sklepie z grami planszowymi Aeluri.pl (należy wejść przez ten link bądź podać przy zamówieniu kod promocyjny obczaj).
Share
Bezpośredni link:
terms of use /
polecamy strony: kiedy dojdzie przelew | czy działa internet | jaki masz dziś nastrój | czatuj do woli | gry planszowe | fueqpqujmgep